Rodzinne demony, tajemnice i... kawa w Cafe No13

Rodzinne demony, tajemnice i... kawa w Cafe No13

Lutowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki odbyło się w gościnnej Cafe No.13, a dotyczyło biografii Jarosława Kurskiego pt.: „Dziady i dybuki. Opowieść dygresyjna”.
Jarosław Kurski odkrywa archiwa, sięga po pamiątki, relacjonuje rozmowy, przytacza opowieści, by odsłonić obraz przeszłości swoich przodków i ich losów na tle historii Polski i Europy. Szczególną uwagę poświęca rodzinie ze strony matki, która niechętnie opowiadała o swoich przodkach.
Tytuł i podtytuł książki dobrze określą jej charakter. Forma dygresyjna oznacza, że historia nie jest pisana chronologicznie. Kurski swobodnie prowadzi narrację, często odchodzi od głównego wątku, wprowadzając treści poboczne. Czytelnika może przytłaczać ilość postaci i wielość tematów. O niektórych historiach autor jedynie wzmiankuje, a to z braku odpowiednich materiałów, a to twierdząc, że dana postać wymaga oddzielnej biografii. Ten lekki chaos rekompensuje specyficzny styl, gdzie opisy pełne porównań i metafor mieszają się z językiem potocznym.
Dziady to obrzęd przedchrześcijański, słowiański zwyczaj zaduszny, którego istotą było obcowanie żywych ze zmarłymi. Najbardziej znamy go z „Dziadów. Części II” Adama Mickiewicza. Fraza „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?” wielokrotnie pojawia się w książce. Autor wprowadza ją w rożnych sytuacjach. To do uzyskania nastroju tajemniczości i mroku, to poprzedza ona sytuacje grozy i niepewności lub jest formą komentarza. Dziady to spotkanie z duszami zmarłych przodków, powołanie jeszcze raz ich do życia oraz pomoc w osiągnięciu spokoju i równowagi. Pisanie dla autora wydaje się być takim obrzędem.
Niebezpieczny Dybuk nieustannie nawiedza Kurskiego, męczy go, kusi, namawia. W folklorze żydowskim Dybuk to dusza zmarłego, która nie może zaznać spokoju z powodu grzechów lub niespełnionych spraw. Przylega ona do ciała żyjącej osoby, przejmując nad nią kontrolę. Dybuk jest dla autora siłą napędowa mobilizującą do pracy i odkrywania kolejnych tajemnic rodzinnych.
Dwa folklorystyczne elementy w pewien sposób łącza się, przenikają lub też wykluczają, co dobrze harmonizuje z opowieścią o rodzinie Kurskiego.
Zagłębienie się w historię swojej rodziny pozwala Kurskiemu dotrzeć do swoich korzeni, skomplikowanych relacji i często antagonistycznych postaw społecznych, kulturowych, religijnych, politycznych antenatów. To również próba określenia tożsamości autora.
Czy warto sięgnąć po tę pozycję? Zdecydowanie tak, jeśli szukacie odpowiedzi na pytanie o własną tożsamość i nie boicie się trudnych tematów historycznych.